niedziela, 3 listopada 2013
Od Taylora CD.Historii Kristin
Uśmiechnąłem się i poszedłem. Urwałem w patelni kawałem omletu i rzuciłem go Paris, natychmiast go złapała i podziękowała
- No co ty robisz?! Miała nie dostać- powiedziała wzburzona Kristin
- Ech... Nie jesteś jedyna, Twój pies to posłaniec? - zapytałem i gwizdnąłem wołając Florydę, a raczej Arisę
- Skąd wiesz? - zapytała nie do końca opanowana
- Arisa, też jest posłańcem - spojrzałem na psa
- Cześć, wszystkim- powiedziała wesoło. Kristin wyglądała na lekko poirytowaną, jak i zdziwioną (miejmy nadzieję, że pozytywnie)
< Kristin? Wybacz brak weny xdd>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz