-o co w tym chodzi - zapytałam szybko patrząc jak dziewczyna powoli rozmywa się i zostaje tylko ja, balut i scena przede mną moje ciało rzuciło się na Cry'a jak by opętał je demon a ja nic nie mogłam zrobić.Próbowałam tam pobiec ale stawało się wszystko coraz ciemniejsze aż trafiłam do jakiegoś tunelu.
-co się dzieje - jęknęłam
-nikt cię nie widzi jesteś teraz tylko duszą która nic nie może....to zajmie tylko pare minut jak to zaćmienie kiedy się skończy wrócisz do ciała jedyne co możesz to czekać nim dalej się ruszysz czy pobiegniesz tym ciężej będzie ci wrócić więc proszę nie ruszaj się - błagała.Usiadłam na ziemi i zaczęłam rozmyślać."a co jeśli moja rodzina wcale nie jest moją rodziną.w końcu rodzice nie byli by aż tacy.[...]"
<<Cry??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz