Poszedłem sam w głąb lasu.
Zobaczyłem wilkołaka, podszedłem bliżej. Nagle wilkołak HAPS DRAPNĄŁ MNIE W OKO.
Padłem na ziemię, z moich powiek leciała krew, a ja coraz gorzej widziałem. Wyjąłem z kieszeni maskę i założyłem ją na oczy i wybiegłem z lasu. Usiadłem pod jakimś domem, traciłem widok kolorów, wszystko było szare. Nagle nastał świt i zobaczyłem Kristin. Postanowiłem nie wspominać co się stało. Pobiegłem do niej.
>Kristin?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz