Wstałem i podałem rękę Meg, ale poczułem potworny ból w okolicy brzucha. Spojrzeliśmy na siebię i zaśmialiśmy się.
-Ciamajdy z nas-śmiałem się.
Dało się słyszeć burczenie brzucha.
-Idziemy coś zjeść?-zapytała Meg.
Wytarłem jej chustką głowę.
-Pewnie-uśmiechnąłem się.
Usiedliśmy przy stoliku w restauracji. Zamówiłem tapiocę.
-Hę? Co to tapioca?-zapytała Meg
Stanąłem na stoliku i zacząłem śpiewać XD
-A ty co zamówisz panienko?-zapytał kelner, śmiejąc się wraz z nią.
>Meg?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz