Mój brat w mgnieniu oka był za mną kiedy tylko usłyszał jak otwieram dzwi.Co mam powiedzieć on od zawsze u mnie przesiaduje choć ma własny dom.
-Alex won - powiedziałam wskazując na przestrzeń przed domem mimo mojemu zdziwieniu nie opierał się i wylazł.Złapałam krwawiącego chłopaka za rękę i posadziłam na sofie.Pobiegłam po apteczkę i wróciłam.
-jak to się stało geniuszu ? - mruknęłam do niego i zaczęłam przemywa rany.
<<Cry??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz