- Jasne... Jak chcesz mogę z nim- zacząłem lekko zdenerwowany ale Kristin mi przerwała:
- Taylor, nie ma sensu. Jedźmy już pod tą szkołę. - jak powiedziała tak zrobiłem, skręciłem w prawo, potem prosto w lewo... Jak w labiryncie gdy dojechaliśmy pod centrum handlowe dopiero wtedy przyznałem:
- Ja nie wiem gdzie jest szkoła...- mruknąłem patrząc na zdziwioną dziewczynę
<>Kristin? Wybacz, że dopiero dziś odpisuję i że takie którkie :3<>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz