niedziela, 3 listopada 2013

Od Cry'a cd Kristin

Wylądowałem i zamieniłem się w człowieka.
-"Cry jakiś ty tępy -.-, ty jej pomagasz, a ona ucieka"-śmiał się Mad.
Siedziałem cicho na ziemi. Westchnąłem...
-Może ona nie chce mnie znać-nachodziły mnie takie myśli.
-"Cry ona może coś sobie zrobić, idź do niej"-mówił Virus.
Mad i Virus kłócili się, a ja myślałem co zrobić.
-CICHOOOOOOOOOOOOO!-wrzasnąłem- DAJCIE MI SIĘ ZASTANOWIĆ-nastała cisza.
Poszedłem do starego domu. Jeszcze raz oglądałem co napisali o mnie. Nagle wszystkie litery zniknęły.
-Co?! TO NIEMOŻLIWE!-wrzeszczałem. Wściekły waliłem głową o półkę z zapiskami.
Wypadła jedna kartka.

"Kristin West"
Elf, a jej rodzice byli...

Dalej nie mogłem się doczytać.
Postanowiłem pobiec do niej. Zobaczyłem ją na środku polany. Odwróciła się.
-CRY UCIEKAJ STĄD JUŻ!-wrzasnęła.
Podszedłem bliżej, nie miałem zamiaru się cofnąć.
Księżyc wschodził, była pełnia.
-GŁUCHY?! WIEJ IDIOTO!-krzyczała.
A ja nadal nie wzruszony podchodziłem bliżej.

>Kristin?<
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz