-co ? - przestałam się śmiać
-no jesteś aniołem więc pewnie umiesz latać nie ? - powiedział szybko
-ja......jasne - skłamałam.Nigdy nikt nie uczył mnie latać a sama bałam się próbować ostatnim razem kiedy próbowałam prawie wylądowałam w szpitalu.
-pokaż - powiedział z uśmieszkiem na twarzy.
KURWA........
Zeszłam z drzewa i zaczęłam lecieć do góry kiedy moje skrzydła jak by zdrętwiały i walnęłam głową o beton.
-dobra nie umiem latać - warknęłam trzymając się głowy z której lekko leciała krew -nigdy nie umiałam i nigdy nie będę to jest strasznie trudne - mruknęłam ciszej
<<Len??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz