poniedziałek, 11 listopada 2013
Od Fallen CD Historii Cry'a
Wypuściłam powietrze. Mózg mi mówił " Idiotko! Znasz Go od... Przecież WOGÓLE GO NIE ZNASZ!!!" Zignorowałam to, byłam Ciekawa Jego reakcji, a poza tym fajnie jest komuś opowiedzieć jakim się jest dziwakiem. Badrdzo prawdopodobne jest to, że już czytał Legendę Świetlistych Sióstr, widziałam tego skrawki w księgach Boskich. (Jaka ja dziwna. O Bogu gadam) otworzyłam usta i powiedziałam:
- Serio chcesz tego słuchać?
- Nom...
- Pamiętaj, sam tego chciałeś. -mruknęłam i zaczęłam opowiadać- Nie urodziłam się na Ziemi oj nie... Urodziłam się na Niebiosach, gdzie ponoć wszyscy są "szczęśliwi". Ja i moja siostra Caren, byłyśmy królowymi tamtego świata, tak zwanymi Świetlistymi Siostrami. Siostry dwie, to i dwie królowe. Królowa Dnia i Królowa Nocy. No, kto zgadnie, która była tą mroczną, i chowającą się w cieniu siostry Królową Nocy? Oczywiście JA! Nie przedłużając, ja panowałam nad Księżycem, Caren, nad Słońcem. Wspólnie władałyśmy Niebem aż do pewnego czasu... Pewnej nocy, przyszłam do Caren zapytać czemu nigdy nie schodzimy z zamku. To było niewinne pytanie, a jednak Caren, zaczęła mi wytykać, że jestem za młoda, nie rozumna... Naparła na mnie z taką furią jakbym nie wiem, co Jej zrobiła. Podniosła na mnie rękę, a ja w samoobronie pchnęłam ją nożem do listów który leżał na ziemi. Aniołom, rany leczą się bardzo szybko ale to nie nóż zabił Caren, tylko świadomość, tego iż jej rodzona siostra to zrobiła. Wystraszona, odskoczyłam do tyłu gdy moja siostra zaczęłam znikać, krwawiąc. Krzyknęłam a przybyły straże, które zobaczyły znikającą Królowa Dnia. Wszystkie oczy zwróciły się ku mnie. [...] następnego dnia, stanęłam przed obliczem sądu, który jednogłośnie wydał wyrok: Upadek. Zostałam wygnana z królestwa i zesłana do piekieł. Jednak, nikt tego nie przemyślał że, zsyłając prawowitą władczynie do piekła, kraina pogrąży się mroku... Wiele lat później, dwa Anioły zjawiły się w piekle błagając mnie, bym powróciła na tron. Odmówiłam im, nie chciałam tam wracać. Gdy Ci klękali przede mną odpowiedziałam: "Mówicie mi to po ponad trzystu latach mojej banicji?! Skoro radziliście sobie przez te stulecia sami, to po co wam ja? Było myśleć, zanim mnie zdetronizowaliście i wysłaliście tu. Teraz moja potęga wzrosła tysiąc krotnie i mogę waz zniszczyć jednym ruchem ręki, ale tego nie zrobię. Chcę byście przekazali całemu królestwu, że Fallen kiedyś powróci, a jej powrót oznaczał będzie kres" Potem odesłałam ich z powrotem. Przez następne tysiąc lat, wyuczyłam się wszystkich zaklęć, jakie tylko istniały i wróciłam do nieba zdolna pokonać wszelkie bariery. Tak jak zapowiedziałam, wybiłam wszystkie Anioły, zniszczyłam cały kraj zyskując tym samym, ponurą sławę, teraz zna mnie każdy Anioł, nie ważne czy żył za czasów mojego królowania, czasach gdy wszystko zniszczyłam czy też nie. Nowe imperia opowiadały nowszym o mnie i wieść rozniosła się po całym Anielskim świecie. Każdy Anioł się mnie boi, i nikt nie chce mnie spotkać na swej drodze... Ja zestąpiłam tu na ziemię, stając się zupełnie inną osobą. Nową Fallen, miłą i energiczną. Bo tak naprawdę chodziło mi oto by móc wieść normalne życie, gdy teraz to mam jestem inna. Nadal nienawidzę Aniołów, a one boją się mnie ale co z tego?
<Cry?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz