-ja chyba za czarownicę albo za anioła ale ze skrzydłami nie będzie problemu - zaśmiałam się
-a to niby czemu ?- powiedział zaskoczony
-a temu że jestem aniołem - uśmiechnęłam się
-ta jasne,.....-prychnął
-tak idiota - burknęłam i rozłożyłam skrzydła . -łyso - dodałam i wystawiłam mu język
<<Len??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz