Ciało Kristin okładało mnie z pięści. Nie mogłęm nic zrobić, bo ja kobiet nie biję nawet jeśli jej dusza to nie kobieta. Nagle ugryzła mnie w rękę. Wtedy nie wytrzymałem i uderzyłem ją z całej pety. Leżała na ziemii. Gdy księżyc schował się za chmurami, Kristin odzyskała ciało.
-Ja przepraszam-oglądałem swoją krwawiącą rękę i ślad ugryzienia.
>Kristin?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz