-dobra - mruknęłam i ubrałam na siebie kurtkę.Następnie ruszyliśmy na nogach.Zaczęło padać.A ja kochałam deszcz.Kiedy dotarliśmy do jego domu weszliśmy do środka,ściągając kurtki.
-mam pytanie - mruknęłam
-hmm...? -zapytał szybko
-pożyczysz mi jakąś bluzkę w tej mi jest zimno.-szepnęłam i spuściłam wzrok.
<<Taylor??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz