-okej - uśmiechnęłam lekko i ruszyłam za nim.-nie lubię mojej sławy - wybełkotałam
-czemu ? - zapytał szybko idąc dalej
-to był kiedyś sposób żeby uciec przed światem ale teraz nawet nie mogę wyjść z domu bo są psychofani i takie tam świry - burknęłam.-przykład pierwszy właśnie polazł - wyrzuciłam ręce do góry.Szliśmy tak kawałek a potem popatrzyłam na zegarek w komórce była 22:40
-kurwa muszę wracać do domu jest późno - powiedziałam ziewając
<<Len?? oj ty oj ty??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz