Wzruszyłem ramionami, podając Jej kubek z herbatą.
- Wychodzić, to już chyba nie ma sensu, jeden horror już dziś obejrzeliśmy więc... Sam nie wiem, zaprosiłbym Cię na dwór na basen ale pada. Zawsze możemy posiedzieć na kanapie i obejrzeć skecze kabaretowe. Nie pamiętam o której ale lecą dziś wieczorem. Mogę też zrobić kanapki...
<Kristin? Szpoko, też weny nie mam >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz