-dobra jak chcesz - przewróciłam oczami nie.odezwał się potem znowu przylazł mój brat
-wróciłem - krzyknął na cały głos
-pa....-mruknęłam podszedł do mnie i spojrzał na chłopaka
-a ten co tutaj robi - syknął
-przestań Alex dziś on śpi na kanapie a ty wracasz do DOMU -podkreśliłam każde słowo
-nie - odpowiedział dumnie
-dobra ale śpisz na ziemi - powiedziałam i ruszyłam po schodach do mojego pokoju.
<<Cry??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz