sobota, 9 listopada 2013
Od Fallen Cd historii Cry'a
Jak się okazało, mój dom mieścił się na następnej ulicy, więc dojście do niego zajęło mi mniej niż 10 minut. Szłam tak wiec z Suprime'm po ulicy z kapturem naciągnietum na głowę; gdyby ktoś mnie teraz zobaczył nie mogłabym tu normalnie żyć! Następne trzy godziny spędziłam na oglądaniu domu, przestawianiu kanapy i rozpakoywaniu się. Dopiero po 17:05 przypomiało mi się, że jeśli będę potrzebować towrzystwa mogę zajrzec do Cry'a!
- Suprime! Mógłbyś przynieść te styropianowe pudełka na wynos? - zapytałam kota i pobiegłam do kuchni, wyjęłam z lodówki mleko, wodę pośpieszyłam po mąkę i zaczełam robić naleśniki...
****************
Po pół godzinie wszystko było gotowe, zapakowałam do jedndgo styropianoego pudełka dwa nleśniki jeden z powidłami, drugi z dżemem truskawkowym. Z pudełeczkiem w ręku pośpieszyłam do hollu gdzie założyłam ulubioną skurzaną kurtkę i wyszłam z domu. Sup został w środku, a ja otulona mrokiem szłam przez ulicę. Tak jak poprzednio, droga zajęła mi mniej niż 10 minut. Gdy w końcu dotarłam pod szary dom zadzwoniłam dzwonkiem który nie był do końca przytwierdzony do framugi drzwi, rozległ się cichy trel dzwonka. Pudełko z jeszcze cieplutkimi naleśnikami czekało na otworzenie.
<Cry? Sorry za błędy ale piszę z telofonu :P>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz