-gadaj mi po co ja jestem w tym wszystkim potrzebna jak i co - syknęłam a lustro pokazało urywek mojego życia :
-ty jesteś Balut
-hę.....?! - spojrzałam na moje dłonie
-a ona jest tobą - dodało lustro.
-a co z moją rodziną ? - dodałam szybko
-byłą rodzina lecz nie twoja byli nimi.....- powiedziało lustro i po chwili coś rozbiło je na milion kawałków.
-NIE - wrzasnęłam i zobaczyłam za lustrem jakiegoś knypka.
-BALUT ! NIE ŻYJESZ - krzyknęłam i moje oczy poczerwieniały.Brutalnie go zabiłam a moim oczom ukazało się wyjście.Wyszłam a na polu już czekał Cry.Bez słowa ruszyłam przed siebie.Tak czy tak muszę się dowiedzieć prawdy....
<<Cry??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz