-mój wujek i ostatnia mi bliska osoba.Jak teraz widać zostałam sama - burknęłam i wstałam z ziemi.-ale kogo by to obchodziło nikt nie znosi mojej rodziny - wzruszyłam ramionami - pewnie teraz będą chcieli zabić mnie - powiedziałam sama do siebie i zakładając kaptur ruszyłam w stronę domu...
<<Len??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz