Na nic nie zwracałam uwagi jedyną rzeczą którą chciałam teraz to zobaczyć go całego i zdrowego,ale na marne.Kiedy dobiegłam do auta już nie żył.Cały świat dosłownie mi się zawalił,to była ostatnia osoba jaką znałam już nikt z mojej rodziny nie żył.Zostałam sama.
-zostałam sama - wyszeptałam osuwając się po drzwiach samochodu i chowając moje już mokre oczy od płaczu w dłonie.A kim on był ? moim wujkiem z którym żyłam przez lata po stracie mojego brata dawno temu.Przeze mnie zginął mój brat,przez moją głupią zachciankę.Usłyszałam krzyk chłopaka który krzyczał imię jakiejś dziewczyny.Podniosłam głowę i zobaczyłam że mój wujek nie jest jedyną ofiarą.Wstałąm i podbiegłam do nich.
-c...co się stało - powiedziałam słabym i dość cichym głosem.
<<Len??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz