-Nie znoszę szpitali - wrzasnęłam do lekarza który właśnie wyszedł po badaniach.Szczęście że wracam do domu jutro.Kiedy drzwi znowu się otworzyły zasłoniłam buzię rękami.
-co znowu....-burknęłam
-hej - momentalnie się podniosłam,ale po chwili tego pożałowałam ponieważ poczułam ból żeber.
-cholera - zaklęłam pod nosem -hej - powiedziałam cicho.
- jak to się stało ? - zapytał Taylor siadając na końcu mojego łóżka.
-szłam do sklepu kiedy pojawił się mój były i walnął mnie w żebra.Potem mój brat powiedział mi że skopał mu tyłek ale nie zapamiętałam tego bo zemdlałam.Mam nadzieję że tego chuja pogrzebią żywcem - warknęłam końcówkę.-dobrze że jutro wracam do domu...- dodałam szybko
<<Taylor??>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz